Rozegrane dwie pełne kolejki i rozpoczęcie trzeciej – taki jest bilans zawodniczek Ekstraklasy kobiet w tenisie stołowym z zaledwie czterech dni. Po kolejnych jedenastu spotkaniach rundy rewanżowej na czoło tabeli powróciła KTS Enea Siarkopol Tarnobrzeg.

Obrończynie tytułu w trzech meczach podtrzymały zwycięską passę i po dwunastu spotkaniach mają komplet zwycięstw – potraciły wprawdzie punkty wygrywając tylko 3:2 w wyjazdowym meczu we Wrocławiu oraz domowym z SKTS-em Sochaczew, ale wyjazd do Częstochowy uświetniły wygraną 3:0. Mimo tak wysokiej porażki zawodniczki Bebetto AZS-u UJD mogą zaliczyć weekend do udanych – w tym samym stosunku pokonały ekipy z Luzina i Jastrzębia-Zdroju, w wyniku czego plasują się w tabeli dwa oczka za Siarkopolem, a jedno przed SKTS-em, które również wygrały z JKTS-em 3:0.

Wydaje się, że podwójna porażka jastrzębianek z zespołami z czołówki przypieczętowała ich spadkowy los i pozostaje im walka o niezajęcie ostatniego miejsca z drużyną z Luziny – ta przegrała w niedzielę z Polmlekiem OSiR Lidzbark Warmiński 2:3, zgarniając dopiero drugi punkt w sezonie. Zespół z Warmii tracąc punkt z najsłabszą drużyną ligi, a wcześniej przegrywając z Akademiczkami z Łomży również 2:3, utrudnił sobie nieco zadanie utrzymania w lidze. Do łomżanek oraz Asterm Dojlidów Białystok traci trzy punkty. Z obiema drużynami grał w ten weekend KS Gotyk Toruń, wygrywając najpierw 3:1 z białostoczankami, a potem z łomżankami. Na poprawę humoru drużynie ze stolicy Podlasia pozostał punkt wyrwany MUKS Startowi Spalona Mleczarnia Nadarzyn – piąta drużyna ligi wygrała 3:2.

W tym tygodniu dokończona zostanie 15. kolejka, zainaugurowana meczem AZS UJD z Siarkopolem. Natomiast 16. rozegrana zostanie na początku ostatniego tygodnia lutego.